Prosiaczki

O Koziołku Matołku – oglądanie filmu lub książki z ilustracjami przedstawiającymi koziołka Matołka

Zapoznanie się z postacią Koziołka Matołka

Gimnastyka buzi i języka” – usprawnianie narządów mowy poprzez ćwiczenia oddechowe oraz ćwiczenia języka i warg.

  • Uciekające główki kapusty” – ćwiczenia oddechowe. Dzieci nabierają powietrze nosem do brzucha, a następnie wypuszczają je buzią, dmuchając na małe kawałki waty. Starają się je przesunąć.

  • – „Mała kózka” – ćwiczenia ortofoniczne. Dzieci naśladują odgłosy wydawane przez kozę – meee.

  • Przysmaki kózki” – ćwiczenia języka i policzków. Dzieci udają gryzienie trawy, a następnie jej przeżuwanie z zamkniętymi ustami.

Jestem samodzielny” - kształtowanie samodzielności – podejmowanie prób samodzielnego ubierania się. Mimo że, rzadko wychodzimy z domu, to i tak można poćwiczyć ubieranie i rozbieranie butów, ubrań.

Zabawy z piosenką” - śpiewanie zwrotki piosenki Ribidibi - Rafał Brzozowski

raz cicho, raz głośno.

 

„Legenda o złotej kaczce” – słuchanie opowiadania

 

Legenda o złotej kaczce

        Na dole niebiesko, na górze niebiesko, bo na dole Wisła pluszcze, a nad głową niebo się uśmiecha.

       Od rzeki do góry idzie prosta droga. Jak się patrzy znad Wisły, to pomyśleć można, że aż do nieba sięga.

       „Jakbym tak szedł i szedł tą drogą pochyłą, to bym może do nieba doszedł, to bym może gwiazdę złowił, to bym był bogaty!” – pomyślał Kasperek i poszedł. Ale czy to można dojść do nieba, kiedy po drodze tyle ciekawych rzeczy napotkasz?

       Ot. Już w połowie musiał Kasper przystanąć.

       Majsterkowie budowali wielki zamek. Dziwy o tym zamku gadali. Jest tu ponoć loch, do którego trafić niełatwo. Skarby w nim nieprzeliczone. Strzeże ich złota kaczka. Wielu śmiałków próbowało zdobyć to bogactwo, ale żadnemu się nie udało.

       Roześmiał się Kasper.

      -Nie pójdę do nieba! Pójdę kaczki szukać. I poszedł.

       W ciemnych lochach kagankiem sobie przyświecał. Długo błądził. Straszyły go tam okrutne straszydła. Głodem przymierał. Przez ogień przechodził, przez wodę, a niczego się nie uląkł. Doszedł wreszcie do jeziora. To jezioro – jak ze srebra. Kaczka na nim – jak ze złota. A gada ta kaczka, jakby najpiękniejsze skrzypce gdzieś za ścianą grały:

       – Masz tu, Kasperku, wór złota. Jak je w ciągu nocy sam na siebie wydasz, nikomu nawet grosika nie dasz, wszystkie skarby wkoło będą twoje. A tych skarbów wkoło tyle, że aż w oczach ćmi się. Używał Kasperek przez całą noc jak król. Szat sobie bogatych nasprawiał, dwór sobie kupił, konia ognistego do karocy szczerozłotej. A jadł, a pił… Wydał wszystko złoto.

         Zajechał nocą pod zamek, żeby swoje skarby odebrać. Zeskakuje z konia, a tu sierota podbiega, o kawałek chleba prosi. Sięgnął Kasper do kieszeni, ostatni grosik znalazł. Zapomniał o nakazie kaczki, oddał grosz sierocie.

Zatrzęsła się wnet cała ulica. Zagrzmiało. Stracił Kasper swoje skarby. Już nigdy do lochu nie trafił. Ale nie martwił się tym wcale.

       – Co mi tam ze skarbów dla samego siebie! – powiedział i tą pochyłą drogą poszedł sobie w górę. Podobno zamieszkał na Starym Mieście.

     Podobno nauczył się szyć piękne buty.

     A tej Złotej Kaczki nikt już dziś nie szuka, choć nadal jest w Warszawie tamta pochyla ulica. Nazywa się ta ulica Tamka. Dawne zamczysko też tam stoi pięknie odbudowane.

 

 

Po wysłuchaniu osoba dorosła zadaje pytania dotyczące treści: Jak miał na imię chłopiec, który spotkał Złotą Kaczkę?; Gdzie mieszkała Złota Kaczka?; Jaką drogę pokonał Kasperek zanim doszedł do Złotej Kaczki?; Jaki warunek postawiła ona Kasperkowi?; Czy chłopiec faktycznie nie podzielił się z nikim złotem?; Co się stało ze złotem, gdy Kasperek podzielił się z sierotą?

 

„Zabawy z piosenką” - taniec do piosenki Ribidibi - Rafał Brzozowski wg pomysłu dziecka

 

 

„Moje ręce” - zabawa plastyczna. Dziecko stempluje swoimi dłońmi na kartce papieru. Jak odciski dłoni wyschną, dziecko do odciśniętych dłoni dorysowuje buzie, tak by były wesołe. Można dorysować dowolne elementy i stworzyć swoją niepowtarzalną prace.