Króliczki

Temat  tygodnia: „JAK POWSTAJE KSIĄŻKA”.

04. V. 2020 rok (poniedziałek) - „Moje książki”.

Zabawy według wyboru i zainteresowań - zachęcanie dziecka do różnorodnych zabaw, korzystania z gier planszowych i układanek.

 

„Książka” – słuchanie opowiadania O. Masiuk, rozmowa na temat treści.

Do przedszkola miał przyjść pan pisarz, który wymyśla wiersze dla dzieci, a potem układa z nich książkę i wydaje.

     Siedzieliśmy na dywanie i zastanawialiśmy się, jakie pytania można zadać panu pisarzowi.

- Trzeba zapytać , czy długo pisze taki wiersz  - powiedziała Marta.

- Jak krótki wiersz, to krótko pisze, to każdy chyba wie – prychnął Staś.
- A ty skąd wiesz? – rozzłościła się Marta, ale Staś nie zdążył jej odpowiedzieć.

- Ja bym zapytał, czy lubi czekoladę? – zaproponował Witek.

- Ale to nie ma nic wspólnego z pisaniem książek. – Jacek się skrzywił

- A skąd wiesz? – Witek poczuł się urażony.

- Może przeczytam wam jakiś wiersz, żeby łatwiej przychodziły wam do głowy pytania – powiedziała pani.

     Wszyscy się zgodziliśmy, bo nasza pani bardzo ładnie czyta. Wiersz nosił tytuł: „Czy słońce ma kolce?” i opowiadał o chłopcu, który nieustannie zadawał pytania, czym strasznie irytował dorosłych.

- Nie podoba mi się ten wiersz – powiedział Tomek.

Nie mów tak, bo temu pisarzowi będzie przykro – poprosiła Marysia.

- Jemu nie powiem, ale w ogóle przecież mogę. Taki wiersz to każdy umiałby napisać. Ja ciągle denerwuję mamę, zadając pytania, więc nawet nie musiałbym nic wymyślać.

- Ale w prawdziwym wierszu muszą być rymy – wtrącił Witek.

- Co to rymy? – zapytałem Jacka.

- Takie słowa, które do siebie pasują, na przykład Pak-tak albo Pak-rak.

- E tam, rymy nie są trudne – rzekł Tomek lekko. – Woda, kłoda, moda, roda…

- Co to jest roda? – zapytałem Jacka, ale Marta była szybsza w odpowiedzi.

- Nic, nie ma takiego słowa. Chwalisz się tylko, ale nie umiałbyś ułożyć wiersza ani napisać książki – powiedziała Marta do Tomka.

- Bo nie umiem pisać, ale gdyby ktoś zapisywał, co mówię, to ułożyłbym książkę bez trudu.

- Możesz spróbować ułożyć wiersz – zaproponowała pani. – I wyrecytujesz go panu pisarzowi, może udzieli ci kilka wskazówek. I może w przyszłości sam będziesz pisał książki.

Tomek cały dzień trzymał się z boku. Chyba układał ten wiersz, ale wydawał się coraz smutniejszy.

     Usiadłem sobie przy stole, aby obejrzeć dokładnie książkę tego pisarza, który miał przyjść jutro. Była bardzo ładna, miała kolorowe obrazki. Nagle usłyszałem głos Tomka:

- Paku, Paku! – Tomek schowany był za szafą i dawał mi jakieś znaki. Gdy podszedłem zapytał:

- Nie znasz Paku jakiegoś wiersza? Bo nic nie mogę ułożyć. Stanąłem na początku.

- Ale masz już początek, to świetnie. Powiedz mi, poprosiłem. I usiadłem wygodnie, żeby posłuchać wiersza. Zamknąłem oczy, jak robię często, gdy pani czyta nam wiersze.

- Kapie woda z kranu, kap, kap, kap…. – powiedział Tomek i zamilkł. Otworzyłam oczy.

- I co? Co dalej?

- Właśnie nic. – Tomek rozłożył ręce.

Nie wyglądało to dobrze. Wytężyłam cały swój pakowy rozum, ale nawet pół rymu nie udało mi się wymyślić.

     Rano wszyscy szykowaliśmy się na spotkanie z panem pisarzem. Tomek był nieswój i widziałem, że dręczy go ten wiersz. Pokręcił przecząco głową, gdy napotkał mój wzrok, wiedziałem, że nic nie zdołał ułożyć.

     Pan pisarz wyglądał sympatycznie. Usiadł z nami na dywanie i zapytał, czy chcielibyśmy się czegoś od niego dowiedzieć. Przez moment trwała cisza, aż w końcu Tomek podniósł rękę:

- Jak się pisze wiersz? – zapytał. – Albo książkę.

     Pisarz przyjrzał mu się uważnie, a potem milczał chwilę. W końcu wzruszył ramionami i powiedział:

- Nie wiem. To samo jakoś wychodzi.

Rozmowa na temat opowiadania ukierunkowana pytaniami: Czym zajmuje się pisarz? Jaki problem miały dzieci? Jak nazwane były słowa, które do siebie pasują? O co pani poprosiła Tomka? Jak Tomek poradził sobie z zadaniem? O co zapytał Tomek pana pisarza? Co odpowiedział pan pisarz? Jak myślisz, co trzeba zrobić, żeby napisać książkę?

 

„Rytmiczna rozgrzewka w podskokach”  - zabawa ruchowa.

Źródło:

https://www.youtube.com/watch?v=Zg7pCZOtMXo&t=59s

 

„W księgarni” – zabawa dydaktyczna.

W miarę możliwości rodzic przygotowuje różne książki, nie tylko dziecięce. Mogą to być podręczniki, albumy, encyklopedie itp. Dziecko przegląda je, a potem opowiada o tym, co widziało, wskazuje te, które mu się najbardziej podobały i opowiada o nich. Rodzic wyjaśnia pojęcia: literatura dziecięca, literatura młodzieżowa, literatura dla dorosłych, encyklopedie, podręczniki, albumy. Dziecko wspólnie z rodzicem układają książki na półkach tak, aby można je było łatwo odszukać. Na koniec rodzic zadaje dziecku pytanie: Jak nazywają  się miejsca, w których można kupić książki? (dziecko może podać różne odpowiedzi, np. księgarnia, kiosk, sklep, antykwariat itp.).

 

„Bajeczki, książeczki” – zapoznanie z piosenką.

 Wysłuchanie piosenki,  omówienie jej treści, zabawy muzyczno ruchowe z apaszkami (chusteczkami) na refrenie, np. ruchy pionowe – z góry na dół, poziome – od prawej do lewej, wykonywanie ruchów kolistych itp.  Zamiast zabawy z apaszkami można wymyśleć inne ruchy wg pomysłu dziecka i rodzica.

Nauka piosenki.

Źródło:

https://www.youtube.com/watch?v=vtgEZFilEq0

 

Praca z kartą pracy 4 str 1 oraz następna (kolejna  książka) – rozwijanie logicznego myślenia, odczytywanie kodu i umieszczanie nalepek we właściwych miejscach, łączenie w pary takich samych książek, kolorowanie większych.